Najpiękniejsze cuda świata
Kierunek Maroko

Maroko jest krajem położonym na kontynencie afrykańskim będącym jednym z najczęstszych obiektów turystycznych. Wyprawy do tego państwa cieszą się wśród turystów ogromnym zainteresowaniem – również i w naszym kraju, nie ma więc niczego dziwnego w fakcie, że w swojej ofercie posiada je bardzo wiele biur turystycznych. Poza tym i na naszym rynku nie brakuje także i takich firm, które specjalizują się tylko i wyłącznie w organizowaniu wycieczek właśnie do poszczególnych krajów afrykańskich. Maroko jest dla turystów atrakcyjne chociażby ze względu na swoje geograficzne – a leży nad Oceanem Atlantyckim oraz na Morzem Śródziemnym. Te wybrzeża stanowią główny cel zagranicznych wycieczek. To tutaj znajdują się rozliczne hotele, ośrodki wypoczynkowe i tym podobne. W Maroku turyści odwiedzają chętnie także i parę miast. Oczywiście, tak jak w każdym kraju, tak i tutaj obowiązkowym punktem na turystycznej mapie jest stolica – czyli w tym przypadku jest to Rabat. Spośród innych miast, gdzie zagranicznych gości nie brakuje wymienić można również Agadir, Casablancę oraz Tanger. Wcale nie mniejszą popularnością cieszą się również miasta, które kiedyś pełniły funkcję królewskich stolic. Chodzi w tym miejscu o takie miejscowości jak Meknes, Marrakesz oraz Fez. W Maroku znajduje się kilka obiektów figurujących na liście dziedzictwa światowego UNESCO – mówiąc zaś precyzyjniej, jest ich dokładnie osiem, w tym między innymi są to medyny znajdujące się w trzech byłych królewskich miastach wymienionych powyżej. Do Maroka przyjeżdża najwięcej turystów pochodzących z Hiszpanii oraz z Francji. W chwili obecnej turystyka w tym kraju nie stanowi może najbardziej dochodowego źródła do państwowej kasy, nie mniej jednak uczciwie należy stwierdzić, że rozwija się w coraz szybszym tempie. Świadczyć o tym może chociażby całkiem nieźle rozbudowana infrastruktura turystyczna – oczywiście, nie dotyczy to całego kraju, ale tylko poszczególnych miejsc. Generalnie rzecz biorąc, jest to kraj biedny – bardzo krytykowanym w wielu środowiskach zjawiskiem jest to, że dla bogatych turystów z Europy fotografowanie tutejszej biedy stanowi nie lada atrakcję. Planując wycieczkę do Maroka koniecznie trzeba mieć na względzie to, że jest to po pierwsze państwo afrykańskie, a po drugie – arabskie. Nie należy zatem oczekiwać podejścia do większości kwestii takiego, jak w Europie. Tutaj panują bowiem zupełnie inne zwyczaje, mentalność ludzi jest także zupełnie odmienna aniżeli mieszkańców starego kontynentu. Często też – poza kompleksami hotelowymi – można odnieść wrażenie, że tubylców turyści tak na dobrą sprawę wcale nie interesują. Trzeba tez przyczaić się do takich widoków, jak uzbrojeni strażnicy pilnujący ogrodzonych kompleksów hotelowych. U nas takich rzeczy nie ma, w Afryce natomiast jest to standard – i to nie tylko w Maroku, ale też w innych krajach, dla przykładu w Egipcie. To wszystko jednakże zagranicznych turystów wcale nie zniechęca, ponieważ pomimo tego wszystkiego Maroko jest dla nich nadal fascynujące.
ZABYTKI W POLSCE
Zamek książęcy
Plan prawie idealnego kwadratu, prostokątna i oszkarpowana wieża bram-na od północy i fragment muru obronnego od strony północno-wschodniej, zachowane piwnice dawnego domu mieszkalnego, przykryte dziś betonową płytą i trawą, a do surowych, gotyckich murów przylega biały budynek dworku z mansardowym dachem i lu-karnami. Tak obecnie wygląda teren zamku w Liwie. Niegdyś Liw był kasztelańskim grodem książąt mazowieckich i strzegł wschodniej granicy Mazowsza, potem miastem, stolicą powiatu i starostwa. Ze średniowiecznej świetności pozostały tylko fragmenty nizinnej warowni.
Pod koniec XIV w. książę Janusz I Mazowiecki (ok. 1350-1429) władał ziemią liwską i w tym czasie polecił rozpocząć budowę zamku, która trwała do lat dwudziestych XV w. Zachowały się
—
rachunki, z których wynika, że budowniczym był niejaki Niklos (Mikołaj), zatrudniony także przy wznoszeniu innego książęcego zamku - w Ciechanowie. Warownię zlokalizowano tuż przy przeprawie przez Liwiec, wśród bagien i rozlewisk. Aby zapobiec zapadaniu się bagnistego gruntu musiano utworzyć sztuczną wyspę na dębowych balach oraz doprowadzić do niej groblę. Dopiero na takim podwyższeniu można było wytyczyć założenie o wymiarach 32x33 m i przystąpić do budowy fundamentów z granitowych głazów, a następnie ceglanych obronnych murów, przedbramia z bramą i mostem zwodzonym oraz dwóch budynków przylegających do murów: mieszkalnego w części wschodniej i gospodarczego w zachodniej. Dla lepszego zabezpieczenia dojścia do warowni groblę przekopano w dwóch miejscach instalując dodatkowe bramy i zwodzone mosty. W takim stanie zamek przetrwał sto lat. W I. 1526-1536, kiedy ziemią liwską władała regentka Mazowsza księżna Anna, wdowa po Konradzie III Rudym, nastąpiło podwyższenie murów i domu mieszkalnego, a przedbramie przebudowano na wieżę bramną o wysokości ok. 12 m. Kolejne podwyższenie tej wieży do czterech kon-dygnacji
i przystosowanie jej do broni palnej (strzelnice) nastąpiło po 1536 r.; ziemia liwska była wtedy własnością królowej Bony Sforza.
Z lustracji województwa mazowieckiego przeprowadzonej w I. 1617-1620 dowiadujemy się, że w Liwie mieściło się starostwo oraz, że „miasto i zamek sądowne, sądzą w nim roki ziemskie i grodzkie". W czasie szwedzkiego „potopu" w 1657 r. i w czasie wojny północnej w 1703 r. warownia oblegana była przez Szwedów i została tak zniszczona, że odbudowa już się nie opłacała. Niemniej tradycja sprawowania na zamku sądów pozostała - w 1782 r. starosta liwski, Tadeusz Grabianka wybudował na miejscu zniszczonych wschodnich murów obronnych i budynku gospodarczego barokowy dwór dla pomieszczenia sądu ziemskiego i kancelarii starostwa. W poł. XIX w. dwór ten spłonął. Zamkowe mury próbowano ratować po 1918 r., ale główne prace re-konstrukcyjne rozpoczęli... Niemcy.
W 1942 r. hitlerowski starosta powiatu sokołowsko-węgrowskiego postanowił rozebrać resztki zamku, a cegły przeznaczyć na budowę obozu zagłady w Treblince. Opiekunem zabytków w tym powiecie był wówczas współpracujący z Niemcami Otton Warpechow-ski. Przekonał on Niemców, że liwski zamek był dziełem ... Krzyżaków. Przez dwa lata Niemcy odbudowywali piastowski zamek! Gdy w 1944 r., na skutek interwencji niemieckich historyków, sprawa wydała się, poszukiwany przez gestapo Warpechowski musiał uciekać. Wiadomo o nim jeszcze, że walczył w II Armii Wojska Polskiego i zginął od kuli radzieckiego oficera w czasie jakiejś awantury. Postać tego opiekuna zabytków warta jest dokładnego poznania. W 1.1955-1957 na terenie zamku prowadzone były badania archeologiczne, w wyniku których odkryto m.in. fundamenty zamkowych budynków. Do 1961 r. trwały prace konserwatorskie mury zabezpieczone zostały w formie tzw. trwałej ruiny, zrekonstruowano barokowy dworek i przykryto trzy pomieszczenia piwnic dawnego domu mieszkalnego z zachowanymi czworobocznymi trzonami filarów podtrzymujących niegdyś sklepienie. Pomieszczenia te oraz dworek od 1963 r. zajmuje muzeum. Jak wskazuje jego nazwa Muzeum-Zbrojownia - jest przede wszystkim ekspozycją militariów z XVI-XIX w., ale obejmuje także galerię sarmackich portretów z XVII—XVIII w. przedstawiających głównie członków rodów Ossolińskich i Załuskich; odnaleziono je - zniszczone i wymagające natychmiastowej konserwacji - na strychu pałacu w Sterdyni. Liw - to dziś prawie zapomniana wioska przy szosie Warszawa - Węgrów z wieloma drewnianymi domami z końca XIX w. i kościołem z 1907 r., projektowanym przez znanego architekta Józefa Piusa Dzie-końskiego.
“ Serwis poświęcony zabytkom, turystyce i agroturstyce. Znajdziesz tutaj wiele ciekawostek oraz dowiesz się o interesujących miejscach. Serwis dopiero się rozwija, więc opisy niektórych miejsc mogą być niekompletne lub może ich jeszcze nie być. Staramy się aby codziennie, jakiś obiekt został dodany.
Zapraszamy do czytania”