Machu Picchu- Peru


Machu Picchu leży około 100km w dół rzeki od Cuzco. Jest to miejsce tajemniczych obrzędów i oddawania czci słońcu. Co ciekawe to tak kobiety przeważały liczebnie nad mężczyznami. Jest to dawno zapomniane miejsce. Znajduje się w Andach Peruwiańskich. Kiedy jeden z archeologów odkrył to miejsce, sądził, że udało mu się odkryć dawno poszukiwany azyl Inków. Jednak to 2-hektarowe miasto okazało się czymś zupełnie innym. Miasto jest wspaniałe. Sam architekt, który je odkrył nie mógł ukryć zdumienia i podziwu. Mówił, że jest to najpiękniejszy wytwór kamieniarski świata. Nazwa machu Picchu pozostaje domysłem. Wielu rzeczy o tym dziwnym miejscu niestety nie wiemy i pozostajemy w sferze niedomówień, zagadek, domysłów. Prawdopodobnie było bardziej ośrodkiem religijnym niż miastem. Data powstania tego miejsca nie jest do końca pewna, jednak wydaje się być zbliżona do XV wieku. Według jednej z teorii mogło tam żyć 1500ludzi. Co ciekawe, odkryte w tym miejscu szkielety sugerują, że żyło tam więcej kobiet. Potwierdza to kolejną teorię, która mówi, że Machu Picchu było miejscem kultu słońca i sanktuarium dla kobiet zwanych Dziewicami Słońca. Jest również kolejna rzecz, która zdaje się potwierdzać tą teorię. Znajduje się tam słupek, do którego przywiązuje się słońce, zwany Intihuatana. Mówi się, że ta budowla była dziwnych przyrządem astronomicznym. Można przypuszczać, że służył on do obliczania ważnych dat., Co oznacza ta dziwna nazwa? Prawdopodobnie dotyczy ona nazwy uroczystości, która była odprawiana podczas zimowego przesilenia, kiedy mówiono, że słońce przywiązuje się do słupa. Znajduje się tam również budowla zwana Wieżą Słońca. Z niej też prawdopodobnie obserwowano słońce. Jest to budowla mająca specjalne okienko, ustawione tak, aby łapało promienie słoneczne podczas przesilenia zimowego. Jest jeszcze jedna budowla, która wskazuje na obserwacje słońca a mianowicie Świątynia Trzech Okien. Machu Picchu było miejscem pełnym ogrodów, tarasów no i oczywiście wspaniałych budowli obrzędowych i pałaców. Odkryto, że były tak akwedukty, fontanny i łaźnie. Uprawiano tam kukurydzę, ziemniaki i inne warzywa. Miasto to porzucono niewiadomych dla nas przyczyn. Można jedynie snuć daleko idące przypuszczenia. Być może przyczyną była wojna domowa między Inkami lub zniszczenie sanktuarium. Wielu ludzi zachwyca się umiejętnościami murarzy w machu Picchu. Połączono tam wiele kamieni o bardzo starannie wygładzonych krawędziach tak, że pasują do siebie niemal idealnie. Ściany są tam wyjątkowo trwałe. Niektórzy twierdzą, że Inkowie, który nie mieli żadnych żelaznych narzędzi nie mogli stworzyć czegoś tak pięknego. Bez urządzeń i transportu nie mogli stworzyć tego zdumiewającego miasta. I tu znów pojawia się wiele teorii. Mówi się o kosmitach, lewitacji albo magicznej sile psychicznej. Jak zwykle jest wiele teorii. Pewnym jednak można być tego, że nikt nie wie Jak machu Picchu powstało. Bez względu na metodę zostało zbudowane i my możemy teraz podziwiać cudowne umiejętności ludzi, którzy żyli w odległych czasach.
ZABYTKI W POLSCE
Klasztor Benedyktynów Budynki kościoła i klasztoru zakonu mi­sjonarzy oblatów na górze zwanej Świętym Krzyżem (595 m n.p.m.) w Górach Świętokrzyskich powstały w XVIII w., ale tradycja istnienia tu sa­kralnego miejsca sięga dwóch tysięcy lat. Najpierw na Łysej Górze - dopiero od XIV-XV w. zwanej Świętym Krzy­żem - znajdował się ośrodek kultu po­gańskiego. Zostały po nim otaczające wierzchołek góry kamienne wały w for­mie elipsy o długości ok. 1500 m. Ten ośrodek kultowy wiąże się z funkcjo­nującym od II w. p.n.e. do X—XI w. ze­społem produkcyjnym żelaza w okolicy Nowej Słupi, po którym odkryto tysią­ce dolnych części dymarek - pieców hutniczych m.in. na stoku Łysej Góry. Pracowali przy nich hutnicy-kowale mający bezpośredni kontakt z czczonym ogniem i łączący - według ówczesnych wierzeń - magię wytopu żelaza z ma­gią wróżb i obrzędów. Różne pogań­skie obrzędy odbywały się tu jeszcze w XV w., co zanotował nasz dziejopis Jan Długosz. Właśnie aby im zapobiec w XI w. na Łysej Górze osiedlili się be­nedyktyńscy misjonarze. Początkowo postawili budowle drewniane, jednak zostały one spalone, a zakonnicy wy­mordowani przez miejscową ludność. W XII w. Bolesław Krzywousty ufundo­wał opactwo, przed którego wybudo­waniem szczyt góry został zniwelowa­ny i ślady związane z pogańskim kul­tem zniszczone. Kamienną figurę jakie­goś bóstwa w latach osiemdziesiątych XVIII w. wydobyto z miejsca, na którym stawiano nowy kościół. Tak w każdym razie zanotował w swoich Podróżach historycznych Julian Ursyn Niemcewicz na początku XIX w. w północnej ścia­nie obecnego ko­ścioła zachował się fragment ro- Nie wiadomo, jak wyglądała zabu­dowa pierwszego, ro­mańskiego opactwa. Do dzisiaj przetrwały jedynie fragmenty tej budowli. I tak mańskiego muru zbudowany z pia­skowcowych ciosów układanych war­stwami. Taką samą techniką postawio­no mur odkryty w krużganku ze ślada­mi nierozpoznanego malowidła, zaś na wysokości piętra klasztoru znajduje się rozglifiony otwór okienny; wszyst­kie te fragmenty należały do romań­skiej świątyni. Z ruskiej kroniki wiado­mo, że kościół ten został zrujnowany, a klasztor spalony przez Tatarów w 1259 r. Niewiele mamy też wiado­mości o gotyckiej odbudowie opac­twa. Nastąpiła zapewne w XIV w., kie­dy przywieziono tu drewno Krzyża Świętego, kościół otrzymał obecne we­zwanie, a od niego wzięła później na­zwę góra i cały masyw Łysogór. Kla­sztor stał się wtedy katolickim sanktu­arium i miejscem pielgrzymek przy­równywanym do późniejszej Jasnej Góry. Kolejni polscy władcy - przede wszystkim z dynastii Jagiellonów -nadawali opactwu liczne przywileje oraz fundacje. Szczególnie silne związ­ki łączyły opactwo z królem Włady­sławem Jagiełłą, który - jak pisał w XVIII w. benedyktyn Jacek Jabłoński - przed każdą wojną i potyczką (...) za­wsze to miejsce zwykł był nawiedzać. Po raz pierwszy byt tu w 1386 r. w dro­dze na koronację do Krakowa, potem przed bitwą pod Grunwaldem i w cza­sie licznych podróży po kraju. To wła­śnie z fundacji Jagiełły w 1.1393-1394 ruscy artyści ozdobili kościół malowi­dłami w stylu bizantyjskim, które jed­nak zostały całkowicie zniszczone pod­czas licznych pożarów. Po takich dwóch pożarach w 1447 i 1459 r. znów musiano prowadzić prace bu­dowlane. Powiększono wtedy kościół o obszerne prezbiterium, zbudowano zakrystię i krużganki, odbudowano bi­bliotekę. W 1491 r. opat Maciej z Py­zdr dobudował do północnej części klasztoru skrzydło przeznaczone na szpital i aptekę; tradycyjna produkcja Klasztorne krużganki na Świętym Krzyżu zielarskich leków stała się specjalno­ścią świętokrzyskich benedyktynów. Z epoki gotyku przetrwały m.in. kla­sztorne krużganki nakryte sklepieniem krzyżowo-żebrowym z kamiennymi wspornikami i zwornikami, pierwotnie polichromowanymi. We wschodniej części krużganku przy wejściu do za­krystii widoczna jest na wsporniku rzeźba orła, a na zworniku litewskiej pogoni. W krużganku wyeksponowany został też gotycki mur z wtórnie użyte­go materiału romańskiego. W I. 1611-1620 Mikołaj Oleśnicki ufundował rodową kaplicę grobową zbudowaną na murach gotyckiego ka­pitularza. W czasach opata Sierakow­skiego (1636-1662) w fasadzie kościo­ ta zbudowano dwie wieże, wnętrze otrzymało wystrój barokowy, a przed 1701 r. powstało skrzydło zachodnie z refektarzem. W 1777 r. kościół spło­nął, częściowo także klasztor. Odbudo­wa ciągnęła się do 1806 r., projektował ją ks. Józef Karsznicki. W 1819 r. nastą­piła kasata zakonu dokonana przez ro­syjskie władze Królestwa Polskiego. Nie remontowana zabudowa niszczała, jednak największe zmiany przyniosło przeznaczenie opactwa w 1882 r. na więzienie istniejące tu do 1939 r. W tym okresie dostępny był tylko ko­ściół i wschodnia część klasztoru. W 1920 r. przybyli na Święty Krzyż pierwsi mnisi z zakonu Misjonarzy Oblatów Marii Niepokalanej, którym w 1936 r. oficjalnie powierzono kościół i klasztor. Prace konserwatorskie rozpo­częły się po ostatniej wojnie. Obecny zespół klasztorny ma plan podkowy otwartej od południa. Trzeci kościół po romańskim i gotyckim po­wstał w I. 1781-1789 w stylu baroko-wo-klasycystycznym. Jest to budowla jednonawowa z pięcioosiowym fron­tonem. Nawa główna przykryta jest sklepieniem kolebkowo-krzyżowym wspartym na drewnianych nasadni-kach. Ściany wnętrza podzielone są parami toskańskich pilastrów, między nimi znajduje się sześć wnęk ołtarzo­wych z obrazami Franciszka Smuglewi-cza (1745-1807). Również ten twórca obrazów religijnych z Wilna stworzył wizerunek Trójcy Przenajświętszej w ołtarzu głównym. We wspomnia­nym już, przebiegającym przy kościele krużganku obok najstarszych murów zwracają uwagę portale: sześć z pia­skowca i jeden z czerwonego marmu­ru, pochodzące z XVII w. Znajduje się tu także marmurowy ołtarz z 1766 r. poświęcony zmarłym zakonnikom be­nedyktyńskim, których szczątki zostały zabrane z krypty i spoczywają pod po­sadzką krużganka. Ze wschodniej części krużganka dwa dekorowane portalami wejścia prowa­dzą do Kaplicy Oleśnickich. Osadzo­ne w nich kute w żelazie kraty wyko­nane zostały w 1 poł. XVII w. Ród Ole­śnickich był hojnym dobrodziejem kla­sztoru, tu również chował swoich zmarłych. Ufundowane przez wojewo­dę lubelskiego Mikołaja rodowe mau­zoleum jest kaplicą postawioną n planie kwadratu, nakrytą promieniści żebrowaną kopułą z latarnią. Wnętrz pokrywa bogata dekoracja malars najstarsze malowidła znajdują się kopule i przypisuje się je jakiemuś ar tyście włoskiemu z XVII w. Przeds wiają Adorację Chrystusa i Marii Pa ny przez Jana Chrzciciela i dwuna Apostołów z symbolami ich męczę stwa. Z tego samego czasu pochód" wizerunki św. Benedykta i św. Schol styka nad organami. W 1723 r. dot kaplicy przeniesiono relikwie Świętego, a po pożarze w 1777 r. wstała cała seria malowideł wyko nych przez Macieja Reichana (histo drzewa Krzyża Świętego, proro ewangeliści). Ołtarz główny je wczesnobarokowy, zbudowany z m muru i alabastru. Relikwie w opraw ze złoconej blachy z 1626 r. umi szczone są w srebrnym relikwiar w formie słońca z XVII w. Uwa zwraca nagrobny pomnik Oleśnicki z leżącymi postaciami Mikołaja i jego żony Zofii, również wczesnobaroko W krypcie pod kaplicą leżą szcza Oleśnickich, zasłużony dla klaszto opat Sierakowski oraz przypuszczali - bowiem badania tego nie potwi dziły - zwłoki ks. Jeremiego Wiśni wieckiego. Marmurowy portal wi dzie do zakrystii, której wystrój m larski stworzył ok. 1780 r. równi" Maciej Reichan. Są tu sceny z życia i Benedykta, a na ścianie wejścio znajduje się iluzjonistyczna kotara r pięta na kolumnach. Burzliwe dzieje świętokrzyskiego opactwa nie pozwoliły na zachowa­nie wspaniałego księgozbioru, który uległ rozproszeniu po 1819 r. Część ksiąg wywieziono do Petersburga, skąd powróciły po 1920 r. W ich oprawach znaleziono 18 pasków gę­sto zapisanego pergaminu. Jak się okazało jest to najstarszy zabytek prozy polskiej tzw. Kazania Święto­krzyskie. Przepisane one zostały w klasztornym skryptorium w poł. XIV w. z jeszcze starszego oryginału. Zachowało się sześć kazań pisanych prostą, archaiczną polszczyzną, po­święconych dorocznym świętom (obecnie w warszawskiej Bibliotece Narodowej).



Cytat dnia

“ Serwis poświęcony zabytkom, turystyce i agroturstyce. Znajdziesz tutaj wiele ciekawostek oraz dowiesz się o interesujących miejscach. Serwis dopiero się rozwija, więc opisy niektórych miejsc mogą być niekompletne lub może ich jeszcze nie być. Staramy się aby codziennie, jakiś obiekt został dodany.

Zapraszamy do czytania”