Newgrange – Irlandia


Newgrange leży na północnym brzegu rzeki Boyne w hrabstwie Meath. Na pierwszy rzut oka przypomina dziwną jaskinię. Tak właśnie opisano je podczas poszukiwań kamienia budowlanego. Czym tak naprawdę jest? Jest ogromnym grobowcem korytarzowym. Od 1699 roku, kiedy odkryto to cudowne, tajemnicze miejsce spekulacje na jego temat nie mają końca. Przypisywano je już najeźdźcom skandynawskim, uważając je za grobowiec królów Tary. Porównywano do mykeńskich grobów kopułowych. Jednak teoria mówiąca o tym, że Newgrange to kopia Myken musiała zostać obalona gdyż w istocie Newgrange jest starsze od Myken a nawet od piramid. Ta tajemnicza budowla jest jednak dowodem na istnienie w dolinie rzeki Boyne neolitycznego społeczeństwa. Wiele pytań jednak nadal pozostaje bez odpowiedzi. Jak ta nadzwyczajna budowla powstała? Jak długo ją budowano? Newgrange z pewnością wymagało od budowniczych ogromnej wiedzy technicznej. Korytarz ma szerokość 91cm i długość 17m. Ściany wyłożone jednolitymi bryłami kamiennymi. Korytarz prowadzi do komory środkowej o trzech ramionach. Korytarz i komorę pokrywa około 200 000t luźnych kamieni. I tu nasuwa się kolejne pytanie. Dlaczego tak ogromny grobowiec zawierał szczątki tylko pięciu ciał? Te pytania pozostaną niestety bez odpowiedzi. Jedynie jedno odkrycie nie budzi zastrzeżeń. Amerykański profesor, który prowadził prace wykopaliskowe odkrył, że grobowiec ustawiono w taki sposób, że zimą promienie słoneczne biegną wzdłuż korytarza i wpadają do komory. Słońce rzuca światło na ozdobny kamień, który leży w dalekim końcu komory. Bardzo podobne zjawisko występuje w grobowcu na wyspach szkockich jednak tam grobowiec oświetla zachodzące zimowe słońce. Znaczenie słońca w Newgrange może być zastanawiające. Znaleziono jednak teorię wyrażoną we współczesnej literaturze irlandzkiej. Twierdzi się, że grobowiec miał związek z nadludzkimi istotami, szczególnie z „dobrym bogiem”, czyli bogiem słońca. Ciekawostką może być fakt, że całą budowlę uszczelniono, aby nie przenikała do niej woda oraz obwiedziono kamieniami. Kolejną ciekawostką jest to, że obszar, na którym znajduje się Newgrange obfituje w zabytki prehistoryczne. W odległości kilku kilometrów znajdują się jeszcze dwa inne grobowce. Są bardzo podobne do Newgrange jednakże, co dziwne, oba noszą ślady odwiedzin jednak Newgrange zostało nietknięte. Co to może oznaczać? Znów nasuwa się kolejne pytanie bez odpowiedzi. Może Newgrange budził szacunek? Obawę? Możemy tylko zgadywać, czym ten tajemniczy grobowiec był dla ówczesnych ludzi. Kolejną ciekawostką może być fakt, że znaleziono przedmioty na zewnątrz kopca min. Biżuterię, monety. Co to może oznaczać? Newgrange było dla ludzi świątynią? Świętym miejscem? Składano tam ofiary? Możemy spekulować na ten temat, lecz te pytania pozostaną pytaniami retorycznymi. Newgrange ma w sobie coś bardzo tajemniczego, ale i mistycznego. Nigdy niestety nie poznamy odpowiedzi na te dręczące nas pytania, choć pewnie jeszcze wiele teorii zostanie przedstawionych. Możemy tylko podziwiać tą cudowną kopułę i dziwić się jak ogromny jest umysł ludzki.
ZABYTKI W POLSCE
Pałac biskupów krakowskich Ten monumentalny zespół pałacowy z pogranicza późnego renesansu i ba­roku zawdzięczamy biskupowi krakow­skiemu Jakubowi Zadzikowi, wielkiemu kanclerzowi koronnemu. Zlecenie wy­konał architekt włoski Tomasz Poncini, wg proj. Giovanniego Trevano. Wnę­trze upiększono olejnymi obrazami po­chodzącymi z warsztatu Tomasza Dola-belli, nadwornego malarza Wazów, przypominającymi zdarzenia historycz­ne, w których biskup Jakub Zadzik brał czynny udział, oraz galerią portretów biskupów krakowskich. Pałac wzniesiony został w 1.1637-1642 na miejscu drewnianego dworu biskupa Piotra Tomickiego. Zwrócony frontem ku wschodowi, położony na wprost fasady katedry, stoi na niższej części wzgórza opadającego za pałacem dalej ku zacho­dowi, w kierunku potoku Silnicy. Dwukondygnacyjny korpus główny pałacu zbudowany został na planie zbliżonym do kwadratu z wysuniętymi z elewacji bocznych kwadratowymi ryzalitami, czterema sześciobocznymi, trójkondy-gnacyjnymi wieżami przy narożnikach, oraz dobudowanymi w okresie później­szym zamykającymi dziedziniec kruż­gankowymi skrzydłami bocznymi. Bu­dynek główny przykryty jest wysokim bliźnim dachem czterospadowym, skrzydła mają dachy niskie, dwuspado­we. Wieże wieńczą podwójnie łamane barokowe chełmy z wysokimi latarnia­mi. Kielecki pałac stanowi jeden z naj­lepszych przykładów wielkopańskiej rezydencji wczesnobarokowej. Na frontonie pałacu zastosowana zo­stała zasada troistości wyrażona trzema arkadami pięknej marmurowej loggi, którym w górnej części budow­li odpowiadają 3 duże weneckie okna a jeszcze wyżej 3 okienka tzw. lukarny. Po obu jej stronach również znaj­dują się po 3 okna. Na gzymsie ponad arkadami loggi na kartuszach umieszczono herby: po­środku królewski orzeł Wazów (ze snopkiem na piersiach), z prawej herb kapituły krakowskiej (trzy korony) z le­wej zaś herb biskupa Zadzika - Korab. Korabie znajdują się także na obramie­niu wszystkich okien. Zachodnia fasa­da pałacu z wyjściem do ogrodu podobna jest do ściany frontowej, ale ma znacznie skromniejszy wystrój. Ze względu na spadek wzgórza, do loggi ogrodowej prowadzą dwuskrzydłowe schody z podestami. Zwiedzanie Z klatki schodowej wejście prowadzi do dużej frontowej sali zwanej rycer­ską, z której można dalej przejść do obszernej sali stołowej, nazywanej obecnie portretową. Były to sale re­prezentacyjne, wyższe od pozostałych, oświetlone przez trójki wielkich we­neckich okien o 36 szybach każde. Pierwsza z nich przykryta jest zacho­wanym stropem belkowym o nowej polichromii. W sali portretowej, znaj­duje się stary modrzewiowy strop pokryty malowanymi temperą arabe­skami. Ściany tej sali zdobi dwurzędo­wy fryz złożony z portretów arcybi­skupów i biskupów krakowskich, po czynając od Włocha Prochora (966-986), na Karolu Skórkowskim kończąc. Pod każdym z portretów umieszczono napisy informujące kogo portret przedstawia, lata pełnienia funkcji biskupich, ważniejsze czyny i herb. Na ścianie zachodniej nad oknami wśród scen wojennych i wido­kowych namalowane zostały herby: Wazów, kapituły krakowskiej i bpa Za­dzika oraz portrety: Jakuba Zadzika, Władysława IV, Jana Kazimierza i Pio­tra Gembickiego. W północnej ścianie sali jest przejście do komnat senator­skich noszących od 1702 r. nazwę po­koi królewskich, mieszkał w nich bo­wiem przed bitwą pod Kliszowem Ka­rol XII, król szwedzki. W pierwszej na suficie znajduje się plafon. Na polu głównym przedstawiony jest Włady­sław IV w otoczeniu panów polskich, przyjmujący w obozie pod Kwidzyniem w 1635 r. posłów szwedzkich. Przed­stawiono tu możnych tego czasu - bpa Zadzika, Jerzego Ossolińskiego, Rafała Leszczyńskiego i hetmana Koniecpol­skiego. W narożnikach: rokowania pol-sko-szwedzkie zapewne w Sztumdor-fie w 1635 r., obóz wojsk szwedzkich wokół obleganego miasta, pertrakta­cje w Górze Skowronkowej pod Smo­leńskiem i rozejm w Altsmarku. Plafon w następnym pokoju przedstawia po­żar Moskwy w 1612 r., zaś w narożni­kach alegorie czterech żywiołów. Od południa znajdują się tzw. komna­ty biskupie. Pierwsza z nich to daw­na izba pokojowa biskupa, za nią w ryzalicie, dawny pokój biskupi z przyległym doń (już w wieży) alkie­rzem, nad którym znajduje się mała izba w trzeciej kondygnacji dostępna przez schody w murze. Zarówno ten, jak i drugi alkierz zachodni, mają pro­mieniste sklepienia i bogatą ornamen­tację stiukową. W pokoju biskupa jest plafon ze sceną sądu sejmowego nad arianami z Władysławem IV na tronie, ujęciami portretowymi bpa Zadzika, prymasa Wężyka oraz hetmana Ko­niecpolskiego. W polach narożnych przedstawiono alegorie pór roku. Pod stropem na ścianach bogato w drze­wie rzeźbiony fryz z herbami Korab, Rola, Jelita i Dołęga. Stąd prowadzi przejście do wschodnich pokoi. Pierw­szy to dawna komnata biskupia, kry­ta belkowym stropem o bogatej poli­chromii roślinno-figuralnej, z malowa­nym na ścianach fryzem kartuszowym z herbami Korab, Rola, Dołęga i Orzeł oraz alegorycznymi malowidłami. Ko­lejne pomieszczenie przekształcono prawdopodobnie z dawnej kaplicy, następnie podłużna izba przejściowa o sklepieniu kolebkowo-krzyżowym dostępna również z sali rycerskiej. Po drugiej stronie klatki schodowej, ana­logiczne pomieszczenie sklepione ko-lebkowo-krzyżowo z dekoracją stiuko­wą, stanowiące przejście do alkierza wieżowego, dawniej przejście to pro­wadziło przez boczne skrzydło do ka­tedry. W północno-wschodniej części piętra znajdują się dwie duże izby stropach belkowanych, bogato poli­chromowanych motywami roślinnymi oraz ściennymi kartuszowymi fryzam scenkami alegorycznymi. Z izby wschodniej przejście do krytego sufi­tem alkierzyka w wieży. W wielu po­mieszczeniach są późnorenesansowe marmurowe kominki oraz barokowe portale. Po zakończeniu budowy zamek stał się ulubionym miejscem pobytu biskupów krakowskich. Odwiedzali go polscy królowie - Jan Kazimierz i Stanisław August Poniatowski. W czasie wojny północnej przebywał tu Karol XII ze swym sztabem. W 1772 r. pałac zajęli i ufortyfikowali konfederaci barscy. Po śmierci bpa Kajetana Softyka został on wraz ze znajdującym się w nim mie­niem przejęty przez władze rosyjskie i odtąd stanowi własność państwową. Później mieszkali tu rosyjscy gubernato­rzy. W I. 1816-1827 w północnym skrzydle pałacu mieściła się Akademic­ka Szkoła Górnicza (pamiątkowa tabli­ca w loggi przy wejściu do pałacu). Na początku I wojny światowej przez krótki czas stacjonował tu sztab strzel­ców Józefa Piłsudskiego. Na pamiątkę w lewej tylnej wieży urządzono sank­tuarium Marszałka. W czasie II woj­ny światowej zamek zajmowały oku­pacyjne władze wojskowe. Po wyzwo­leniu mieściło się tu Prezydium Rady Narodowej w Kielcach. We wrześniu 1971 r. gmach pałacu przejęło Mu­zeum Świętokrzyskie i urządzono tu muzeum wnętrz pałacowych. Mu­zea wnętrz pałacowych w Polsce (np. Łańcut, Nieborów, Wilanów) przedsta­wiają sale z XVIII i XIX w. W Kielcach pokazano wnętrza głównie z XVII w., dokładniej z 1 poł. tego wieku, monu­mentalne, surowe, utrzymane w ciem­nych kolorach, tak jak wyglądały one w okresie przejściowym między rene­sansem a barokiem. W porównaniu ze wspomnianymi wyżej wnętrzami z okresu pełnego baroku, rokoka czy klasycyzmu wydają się one skromne i ponure. Na pierwszym piętrze pała­cu zgromadzono wiele cennych eks­ponatów z XVII i fy barokowe, bogato zdobione krze­sła, fotele, komody i skrzynie kieleckie wyrabiane przez miejscowych rzemie­ślników. Ściany zdobią gobeliny, z których na największą uwagę zasłu­guje wiszący w sali rycerskiej gobelin Bitwa nad Granikiem oraz Triumf Ate­ny- flandryjski gobelin z 1732 r. Wart obejrzenia jest także skarbczyk, w którym zgromadzono głównie przedmioty liturgiczne. Najstarszym meblem w zamku jest stojący w sali rycerskiej gotycki fotel z Sancygnio- wa (częściowo rekonstruowany). Na parterze jest ciekawa wystawa po­święcona IX wiekom Kielc, zaś w pra­wym skrzydle zamku znajduje się galeria malarstwa polskiego: m.in. Katedra w Amalfi A. Gierymskiego, Portret Oderfeldówny (Dziewczynka w czerwonej sukience) J. Pankiewicza oraz prace artystów związanych z Kie­lecczyzną: J. Malczewskiego, J. Szer-mentowskiego i A. Małeckiego.

Zobacz jak wygląda majówka śląskie oferty!


Cytat dnia

“ Serwis poświęcony zabytkom, turystyce i agroturstyce. Znajdziesz tutaj wiele ciekawostek oraz dowiesz się o interesujących miejscach. Serwis dopiero się rozwija, więc opisy niektórych miejsc mogą być niekompletne lub może ich jeszcze nie być. Staramy się aby codziennie, jakiś obiekt został dodany.

Zapraszamy do czytania”