Społeczne aspekty

Społeczne aspekty


Turystyka jest zjawiskiem spełniającym bardzo wiele rozmaitych zadań. Nie sposób w tym miejscu pominąć pełnione przez nią funkcje o charakterze społecznym. Wymienić ich można naprawdę bardzo wiele. Przede wszystkim zatem turystyka stwarza doskonałe okoliczności do poznawania obcych kultur i wymiany doświadczeń w tym zakresie. Dzięki temu ludzie uczą się, w jaki sposób być bardziej tolerancyjnymi wobec innych i wobec ich zwyczajów. Poza tym niesie to za sobą również przejmowanie niektórych zwyczajów od żyjących gdzie indziej ludzi. Wiadomo, że są miejscowości cieszące się mniejszych oraz większym zainteresowaniem ze strony turystów. Tam, gdzie zainteresowanie te jest większe, automatycznie znajduje to przełożenie na standard życia tubylców. Ludzie w takich miejscowościach zostawiają po prostu pieniądze, szeroko pojmowany sektor usługowy jest tutaj zatem rozwinięty w znacznie większym stopniu. To z kolei powoduje, iż powstają nowe miejsca pracy. Pragnące znaleźć zatrudnienie bądź zatrudnione już osoby starają się jak najlepiej podnosić swoje zawodowe kwalifikacje, dla przykładu poprzez naukę języków obcych. Bardzo często zdarza się też i tak, że spośród miejscowych brakuje po prostu kadry do obsługiwania ruchu turystycznego, w związku z czym takie miejscowości są atrakcyjne dla wielu osób mieszkających gdzie indziej i poszukujących pracy. Godne uwagi jest także to, że sektor turystyczny jako miejsce pracy jest o wiele bardziej atrakcyjny dla kobiet i to one właśnie są tutaj najmilej widziane – dlatego też pań zatrudnionych w tej branży jest zdecydowanie więcej aniżeli mężczyzn. Oczywiście, nie jest wcale nigdzie powiedziane, że każdy, kto chce pracować w turystyce znajdzie w niej zatrudnienie – tutaj także potrzebne są stosowne kwalifikacje, wiedza oraz doświadczenie. W wymiarze sezonowym turystyka stwarza szanse dla wielu młodych osób znających języki obce, często studentów, ponieważ w sezonie urlopowym pojawia się wiele ofert pracy zagranicą – popularny jest dla przykładu Cypr. Rzecz jasna nie wolno zapominać o tym, że rozwój turystyki oznacza nie tylko same pozytywne aspekty. Wszystko ma swoje negatywne strony i tutaj również ich nie zabrakło. Im bardziej rozwija się turystyka, tym bardziej rozwijają się także prostytucja, alkoholizm, wzrasta przestępczość i tym podobne. Walka z tymi ubocznymi efektami jest bardzo trudna, a przeważnie spełza na niczym, pomimo zaangażowania w to bardzo dużych nakładów finansowych. Ponadto turyści z zamożnych państw odwiedzający te biedniejsze kraje powodują u ich mieszkańców bardzo wiele frustracji – ludzie ci widzą bowiem doskonale, że są tacy, których standard życia jest zdecydowanie inny i lepszy, a osiągnięcie takiego poziomu jest szalenie trudną sprawa, niekiedy jest to w ogóle niewykonalne zadanie. Nie mniej jednak to wszystko nie zniechęca ludzi do prowadzenia działalności w branży turystycznej – wręcz przeciwnie, coraz więcej osób decyduje się na rozpoczęcie działalności w tym właśnie zakresie, bo jest to dla nich ogromna szansa.
ZABYTKI W POLSCE
Zamoś Renesansowy układ miasta Zamość to jeden z nielicznych w Euro­pie przykładów założenia całkiem no­wego miasta o renesansowym ukła­dzie urbanistycznym, zachowanym do dziś i czytelnym m.in. dzięki otaczają­cym go fortyfikacjom. Jest dziełem dwóch wybitnych indywidualności epoki renesansu: fundatora, kanclerza wielkiego koronnego Jana Zamoyskie­go (1542-1604) i włoskiego architek­ta Bernarda Moranda (1540-1600). Główną ideą budowy było dla Zamoy­skiego utworzenie siedziby rodowej -stolicy należących do niego ziem (od 1589 r. Ordynacji Zamojskiej). Fundator wyznaczył miastu różne funkcje: han­dlowe, obronne, kulturalne i religijne, które decydowały o rozplanowaniu. Powstało ono na terenie wsi Skokówka i zajęło w obrębie fortyfikacji 24 ha powierzchni przy długości 600 i szero­kości 400 m. Główna oś przebiega przez miasto ku zamkowi-rezy-dencji Zamoyskich (1579-1586, B. Morando), prostopadła do niej druga oś scala rezy­dencję z centrum i budyn­kami kolegiaty (1587--1598, B. Morando) oraz Akademii Za­mojskiej (1593, B. Morando), po­przecznie przecina ją arteria łącząca trzy rynki: Wielki (100x x100 m) z ratuszem (1591-1622, B. Moran­do), Wodny (50x50 m) i Solny (50x50 m). Rzut katedry W renesansowej symbolice idealne miasto przyrównuje się do człowieka. Rezyden­cja - to głowa całego orga­nizmu, od niej przebiega strefa życia duchowego (główny kościół miasta -kolegiata) i intelektualnego (Akademia z bursą), zaś po­łączenie rynków - to strefa gospodarcza, czyli brzuch miasta. Natomiast otaczają­ce go fortyfikacje, czyli łok­cie, kolana i stopy - służą do obrony. Tak plan miasta, jak i rozłożenie po­szczególnych jego elementów, także stopniowanie akcentów plastycznych -wszystko to podporządkowane jest sie­dzibie właściciela. Warto dodać, że lu­stracja dokonana w 1591 r. wykazała istnienie 217 domów w śródmieściu i 58 na przedmieściach oraz ok. 1000 mieszkańców. Fortyfikacje powstawały w trzech fa­zach: 1579-1584 - murowane baste­je otoczyły rezydencję i arsenał, były też miejscem schronienia dla ludności w czasie budowy miasta; 1586-1592 - wokół miasta ziemne fortyfikacje o narysie bastionowym (wały i fosy); 1593-1618 - stawianie fortyfikacji murowanych. Linia obronna ukształto­wana została ostatecznie w systemie nowowłoskim, opracowanym w 2 pot. XVI w. i charakteryzującym się dąże­niem do geometryzacji narysu oraz wzajemnego uzależnienia jego po­szczególnych dzieł obronnych. W Za­mościu pewna nieregularność wynika­ła z konfiguracji terenu i konieczności dopasowania do niego całego syste­mu. I tak miasto otoczone zostało od południa zalewem ze spiętrzonych w I. 1582-1583 rzek Łabuńki i Topor-nicy, od północy i wschodu znajdowa­ła się szeroka fosa, a od zachodu podmokłe łąki. Zbudowano siedem bastionów - cztery (nr 1 - południo­wo-wschodni, 4 - północno-zachodni, 6 - północny i 7 - wschodni) miaty ty­powy plan pięcioboczny i byty wysu­nięte poza kurtynę, jeden bastion (nr 3 - północno-zachodni) był podwójny, jeden (nr 5 - północny) miał plan nie­regularny, a od strony południowej (nr 2) reprezentował piatta forma, czy­li był to „bastion kurtynowy" o spła­szczonym czole i krótkich barkach. Jed­nocześnie Morando zbudował dwie bramy: przed 1588 r. Lubelską z ka­zamatami od północy i dziesięć lat później Lwowską od wschodu. Trzecia brama zwana Szczebrzeską stanęła od strony południowej wg proj. Błaże­ja Gocmana w I. 1603-1605. Do ok. 1618 r. trwało oskarpowywanie mu­rem ziemnych bastionów. Na początku XVII w. prace prowadził Andrea deli Aqua, trzymając się zresztą planów przygotowanych przez Moranda. Plan Zamościa nawiązał do formy pięciobo-ku, bardzo modnego we włoskim re­nesansie, narzucającego odpowiednią symetrię ulic, rynków i zabudowy, a jednocześnie sprawdzoną w obronie. Pierwszy chrzest bojowy twierdza za­mojska przeszła w 1648 r., kiedy w li­stopadzie stanął pod murami Bogdan Chmielnicki z wojskami kozackimi i ta­tarskimi, jednak miasta nie zdobył. Osiem lat później nie zajęli go także Szwedzi, a w 1657 r. wojska Rako­czego. Aby jednak jeszcze bardziej wzmocnić fortyfikacje w 2 poł. XVII w. Jan Michał Link postawił przed bastio­nami oraz murami północnymi i wschodnimi tzw. fosbreje - podwa­la, czyli stanowiska obronne między murami i fosą, umocnione przedpier-siami. Ten sam architekt w I. 1687--1694 przebudował podwójny ba­stion nr 3 na dzieło barokowe z pię­trowo spiętrzonymi działobitniami. Powstały też ziemne nadszańce, czyli nasypy dla baterii na bastio­nach nr 1 i 7 oraz na szyi bastio­nu nr 6. W XVII w. zmiany następowały także w mieście. Architekci: Jan Ja­roszewicz (urzędowy architekt ordynacji), wspomniany Jan Link i murator Jan Wolff, przebudowywali i budowali różne obiekty w stylu baro­ku. Między innymi przebudowie uległ ratusz (1639-1651, J. Jaroszewicz i J. Wolff), budynek Akademii (1639-1648, J. Jaroszewicz), pałac Zamoyskich (1689-1690, J. Link), w pobliżu bramy Lwowskiej powstał obronny klasztor franciszkanów (1637-1665, J. Jarosze­wicz) z największym kościołem w mie­ście, zbudowano cerkiew unicką (1618-1631, J. Wolff i J. Jaroszewicz) -obecnie kościół św. Mikołaja, reformac­ki kościół św. Katarzyny (1680-1686, J. Link). Był to okres - szczególnie po objęciu ordynacji przez Tomasza Za­moyskiego w 1618 r. - w którym priorytetową dziedziną funkcjonowa­nia miasta była gospodarka, w tym handel. Zamość bowiem leżał na skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych i stąd w coraz większej liczbie osiedlali się tu kupcy róż­nych narodowości: Niemcy, Żydzi, Ormianie, Grecy, Rusini, stawiając obiekty związane z ich kulturą (cerkwie, synagogę z domem ka-halnym, łaźnią i szkołą itd.). Bo­gatsi kupcy budowali w rynku na przyległych ulicach bogato zdobione kamienice, zatrudnia­jąc wspomnianych architektów. W 2 poł. XVII w. miasto zamieszkiwało ok. 3 tysięcy osób, znajdowały się tu 253 domy, w tym 63 kamienice. W XVIII w. miasto było na tyle silne ekonomicznie (jak i cała ordynacja), że mogło kontynuować dalszą rozbudo­wę. Główną inwestycją była przebu­dowa w I. 1747-1751 zespołu pała­cowego na barokową rezydencję (ar­chitekt: Jerzy de Kawe i Andrzej Bem). Wtedy też zlikwidowano wokół niej morandowskie bastejowe fortyfikacje, powstała kompozycja ogrodowa, zaś granica rezydencji doszła do miejskich bastionów nr 3 i 4. Prace bu­dowlane trwały także przy ratuszu, gdzie powstał odwach i frontowe schody (1757, J. de Kawe), kolegia­cie, gdzie zbudowano baro­kową wieżę (1775, J. de Ka­we); po 1756 r. zbudowany został klasztor, kościół i szpi­tal bonifratrów. Ten dobry dla Zamościa okres przerwa­ły rozbiory Polski. Wiele nie remontowanych budowli, w tym opuszczone po kasa­cie zakonów klasztory i for­tyfikacje, zaczęło niszczeć. Pierwsze prace przy moder­nizacji systemu obronnego rozpoczęły się w 1809 r., kiedy miasto zostało ode­brane Austriakom przez wojska Księstwa Warszaw­skiego. Francuski inżynier wojskowy Jan Mallet-Mal-letski (1777-1846) otrzymał zadanie przystosowania sy­stemu do obrony miasta w bardzo krótkim czasie. Mógł więc zająć się tylko renowacją starych i budową nowych obiektów ziemnych. Przydały się one w 1813 r., gdy Zamość został oblężony przez ści­gające Napoleona wojska rosyjskie i bronił się przez dziewięć miesięcy. W 1815 r. decyzją kongresu w Wie­dniu, Zamość znalazł się w granicach Królestwa Kongresowego pozostające­go pod władzą rosyjską. Rok później wydała ona polecenie przekształcenia miasta w twierdzę. W służbie rosyjskiej znalazł się Jan Mallet-Malletski i on właśnie kontynuował modernizację fortyfikacji. Zaczął się wtedy - trwający w I. 1821-1840 - proces najwięk­szych przekształceń całego renesan- sowo-barokowego założenia tak obronnego, jak i miejskie­go. Dla rosyjskich władz miasta sprawą najważniejszą było stworzenie twierdzy i w związ­ku z tym nastąpiły lianę wybu­rzenia, np. klasztoru franciszka­nów, kościoła ormiańskiego, wysokich dachów kamienic i attyk, przebudowy, np. kole­giaty (obniżenie dachu, likwi­dacja attyk), kościoła reforma­tów (na magazyn), pałacu (na szpital wojskowy), ratusza (na więzienie). W ogólnych zarysach nowe for­tyfikacje pokrywały się z linią obrony wytyczoną przez Mo-randa. Celem Mallet-Mallet-skiego było wzmocnienie ich si­ły ogniowej przez budowę no­wych baterii na aołach bastio­nów, nadszańców itd. Zbudował też system obrony zewnętrznej: raweliny (trójkątne nasypy ziemne), słoniaoła (przedwały w fosie) i lunety (osłony narożników bastionów) wzmocnione działobitniami (stanowiskami dla dział) i kojcami (trójkątne występy przy dzia-łobitniach do strzelania ukośnego). Najbardziej istotną zmianą była budo­wa dużych murowanych nadszańców w szyjach bastionów nr 6 i 7. Te piętrowe działobitnie byty ściśle połączone z kurtyna­mi bastionów, opatrzone są bramami na osi i pochylniami do wciągania dział. Nadsza-niec bastionu nr 6 powstał w I. 1827-1835, bastionu nr 7 w 1830 r. Jednoaeśnie nastąpiła likwidacja wodnego zalewu od południa; zastą­piono go rowami wodnymi oraz oczyszczono przedpola twierdzy w pasie 1200 m z zabudowy przedmieść po­chodzącej z XVII w. Poza południową linią fortyfikacji w I. 1825-1831 Mallet-Mal-letski zbudował połączoną z nią groblą potężną muro­waną działobitnie otoczoną fosą. Jest to tzw. Rotunda założona na planie pierścienia o szerokości ok. 7 m, wysokości 9,5 m oraz średnicy 54 m (obecnie Muzeum Martyrologii ze względu na utworzone tu przez Niemców w I. 1939-1944 więzienie -miejsce kaźni). W nowym systemie obronnym znacze­nie utraciły bramy Lubelska i Lwowska, które zostały zamurowane; jedynie gruntownie przebudowana brama Szczebrzeska nadal pełniła swą funk­cję. Powstały natomiast: brama Lubel­ska Nowa z kazamatami i drewnianym mostem od strony północnej oraz bra­ma Lwowska Nowa z kazamatami od strony wschodniej. Tak potężna twier­dza tylko raz spełniła funkcję militarną - w czasie powstania listopadowego 1831 r. była ostatnim w kraju punktem polskiego oporu. W poł. XIX w. twierdza Zamość utraci­ła znaczenie wojskowe i w 1866 r. wy­sadzono ją. Na szczęście likwidacja by­ła niestaranna i pod ruinami oraz zwa­łami ziemi zachowała się większość dzieł obronnych z XVI i XIX w. W 1936 r. nastąpiło oficjalne uznanie Zamościa, w tym jego fortyfikacji, za obiekt zabytkowy.



Cytat dnia

“ Serwis poświęcony zabytkom, turystyce i agroturstyce. Znajdziesz tutaj wiele ciekawostek oraz dowiesz się o interesujących miejscach. Serwis dopiero się rozwija, więc opisy niektórych miejsc mogą być niekompletne lub może ich jeszcze nie być. Staramy się aby codziennie, jakiś obiekt został dodany.

Zapraszamy do czytania”